Płaszcze w ulubionym sklepie

Jestem osobą, która ma naprawdę ogromnego pecha. Nie znam drugiego kogoś takiego jak ja. Siedząc w pociągu, tak zagadałam się z koleżanką przez telefon, że wychodząc, zapomniałam założyć na siebie kurtkę. Wyszłam w samym swetrze i zorientowałam się dopiero, gdy pociąg już odjechał. Musiałam szybko sobie coś kupić, bo nie miałam w domu nic na zmianę.

Idealny płaszcz na każdy dzień

odzież damska - płaszczeNiestety, większość odzieży w sklepie była już dedykowana na wiosnę. Załamałam się i byłam pewna, że do końca sezonu będę marznąć. A byłam strasznym zmarzlakiem, dla mnie czapka, szalik i gruba odzież wierzchnia to podstawa. Zwiedziłam pełno sklepów na których była jakakolwiek wzmianka, że będzie tam odzież damska – płaszcze i pytałam ekspedientek czy mają jeszcze coś z kolekcji zimowej. Miałam szczęście, bo w ostatnim sklepie, pani wyciągnęła mi z zaplecza jeszcze pewien płaszczyk. Na początku, pomyślałam, że to płaszczyk na wiosnę, bo był bardzo cienki. Jednak ekspedientka uspokoiła mnie, że po prostu ten puch jest tak mocno zgnieciony, żeby płaszcz nie powodował, że człowiek będzie wyglądał jak wielka puchowa kulka. Przymierzyłam płaszcz i faktycznie, poczułam, że przyjemnie grzeje już chwilę po założeniu. Pasował na mnie, nigdzie nie wisiał, nie był też za mały, więc postanowiłam go wziąć. Okazało się, że ma taki materiał, który grzeje w chłodniejsze dni, chyba była to jakaś odmiana porządnej wełny, a w cieplejsze dni aż tak nie rozgrzewa, więc nadaje się na każdy dzień.

Z jednej strony ta sytuacja wyszła mi na dobre. Kupiłam chociaż nowy płaszcz, który starczy mi na nowy sezon, bo jest w świetnym stanie. Faktycznie, jest mi w nim ciepło, a w dni, w których jest 9 stopni ciepła, nie czuję dyskomfortu, ani się nie pocę. To był faktycznie dobry zakup, dobrze się nosiło płaszcz.