Szycie ubrań z flaneli

Nie zajmowałam się szyciem zawodowo, ale było to moje hobby. Sama przerabiałam ubrania dla siebie i bliskich, czasem uszyłam też jakąś torbę na zakupy. Z czasem jednak zaczęłam szyć coraz więcej, ponieważ w sklepach nie zawsze znajdowałam coś odpowiedniego. Swetry były za cienkie, spodnie zawsze za długie, a koszuli zbyt obcisłe.

Flanela miła w dotyku

mocna tkanina flanelaRównież kolorystyka ubrań w sieciówkach mi się nie podobała, nie wspominając o jakości. Ubrania często po kilku praniach już się rozciągały, a po roku były całkiem wyblakłe. Dlatego też zabrałam się sama za szycie. Na początku były to proste spódnice bawełniane. Potem przyszła pora na koszule. Nie czułam się jeszcze na tyle pewnie by robić je z elastycznego materiały, czy zbyt dopasowane. Postawiłam na luźniejszy krój, ale musiałam wybrać odpowiedni materiał. Uznałam, że najlepsza będzie mocna tkanina flanela. Przede wszystkim nie będzie się ona mechaciła i haczyła jak wełna, a jednak bardziej bardzo cieplutka. Dodatkowo jest miła w dotyku. Sprawdzi się szczególnie na okres wiosennym i jesienny, kiedy już jest chłodno, a jednak nie chcemy jeszcze ubierac się na cebulkę. Koszulę flanelową można nosić samodzielnie lub narzucać ją na jakiś t-shirt, wtedy pełni rolę kardigana. Wybrałam się do sklepu z tkaninami by wybrać coś odpowiedniego. W oko wpadła mi flanela w czerwono-czarną kratkę. Była jeszcze opcja granatowa, ale ja wolę raczej ciepłe, wyraziste kolory. A do tego wzór w kratkę zawsze jest bardzo modny.

Kupiłam od razu pięć metrów flaneli żebym spokojnie mogła wykroić swoją koszulkę. Kupiłam także guziki do zapinania jej oraz pasjącą kolorystycznie nitkę. Flaneli mi zostało po szyciu tyle że jeszcze uszyłam sobie dwie poszewki na poduszkę. Są bardzo miękkie i przyjemne w dotyku.